Szlak rzeźb zamek Schlitz – Görzhausen
● Hohen Demzin
Sztuka przy drodze... co za pomysł! Rzeźby, które dosłownie „żyją” w otoczeniu natury i istniejącej przestrzeni kulturowej. Drzewa ognia, drzewa milenijne, dzwonki krowie, jajko sadzone, kamienie przodków lub kamienie nadawcze, stele, piramidy i muszle..., o każdej porze roku, przy każdej pogodzie, zawsze dostarczające nowych wrażeń – wspaniałe przeżycie...
Galeria pod gołym niebem, ścieżka, którą można spacerować, podziwiając nie tylko sztukę, ale także zapierającą dech w piersiach przyrodę: Meklemburska Szwajcaria. Jako Szwajcarzy mogą Państwo z rozbawieniem przyjąć tę nazwę, ale jak na meklemburskie warunki wzgórza wznoszą się tu wysoko. Wzgórza łagodnie się wznoszą, łagodnie opadają, tworząc w ten sposób gładkość i harmonię, które nie mają sobie równych.
Na początku XIX wieku przyciąga to Hansa hrabiego von Schlitza, który otacza swój nowo wybudowany zamek „Burg Schlitz” niezwykłym parkiem. Hrabia Schlitz sadzi wiele drzew, w tym egzotyczne gatunki, i umiejętnie wytycza rozległe ścieżki spacerowe. Zlecił wzniesienie trzydziestu sześciu pomników: kolumn, obelisków, grot, a nawet jezior. W tym czasie powstała również miejscowość Görzhausen – dziś centrum nowej ścieżki rzeźb, która powstaje między tym miejscem a zamkiem Burg Schlitz.
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX wieku dwaj artyści, Wilfried Duwentester i Bernd Uiberall, nawiązują do idei hrabiego i przenoszą ją do spotkania ze współczesnymi rzeźbami. Rzeźby „żyją” na świeżym powietrzu, w dialogu z przestrzenią i istniejącym krajobrazem kulturowym, który od wieków był kształtowany przez człowieka, a mimo to skrywa w sobie potężną, wręcz przepełnioną energią naturę.
Ścieżka rzeźb czerpie swoją siłę przede wszystkim z tego, że artyści uwzględniają istniejący krajobraz już na etapie tworzenia dzieła. Jako spacerowicze możemy wówczas wsłuchiwać się w powstający w ten sposób dialog między krajobrazem a sztuką.
Każda wizyta na ścieżce rzeźb jest inna. Zmieniająca się pogoda i pory roku nadają krajobrazowi za każdym razem zupełnie inny charakter, dzięki czemu nawet w tym samym miejscu, przy tej samej rzeźbie, powstaje ogromna różnorodność wrażeń.